sobota, 22 czerwca 2013

Ostateczna prezentacja

20 czerwca miała miejsce nasza ostateczna prezentacja. Był to dzień wyczekiwany przez naszą całą grupę projektową, panią Martę, naszych rodziców, naszych kolegów i nasze koleżanki oraz wszystkich tych, którzy śledzili nasze zmagania od początku. Godziny przed rozpoczęciem prezentacji były bardzo nerwowe. Trzeba było przygotować aulę na przybycie gości, sprzęt i inne techniczne rzeczy. Wszystkie te prace wykonywaliśmy razem z drugą grupą projektową pani Marty. O godzinie jedenastej rozpoczął się spektakl pierwszej grupy. Poszło im naprawdę świetnie! :) Potem rozpoczęło się nasze "5 minut". Byłyśmy bardzo zdenerwowane i podekscytowane. Pierwsze na scenę wyszły Edytka i Natalka, ponieważ one prowadziły naszą małą uroczystość. Ja też się wcisnęłam na chwile, żeby powiedzieć coś o naszym blogu. Kiedy powiedziałyśmy to co trzeba, zaczęła się projekcja filmu. Nie mogę wypowiadać się w imieniu publiczności, ale sądząc po reakcjach panujących na widowni, chyba się podobało. :D Po filmie dla odstresowania włączyłyśmy making-off, czyli nasze wpadki podczas kręcenia filmu. Potem Pati Gaszczyk poprowadziła quiz, w którym każdy gość mógł wziąć udział. Ostatnim punktem uroczystości były podziękowania, dla wszystkich tych, którzy pomagali nam w całym projekcie. Kiedy goście się rozeszli, zaczęłyśmy zajadać tort i inne pyszności, które były przygotowane na ten dzień. I tak minął nam dzień na który czekałyśmy od miesięcy. Aż niemożliwe, że nasza kilkumiesięczna praca została przedstawiona w jakieś pół godziny. :D




środa, 19 czerwca 2013

Plakat

Dzień przed ostateczną prezentacją, Asia zrobiła plakat promujący nasz film. Właśnie Aśka była odpowiedzialna za promocję filmu oraz ostatecznej prezentacji. Co tu dużo pisać, plakat wyszedł (skromnym zdaniem naszej grupy projektowej) całkiem, całkiem. :D Powiesiłyśmy go na drzwiach wejściowych do naszej szkoły, więc każdy wchodzący uczeń zwrócił na niego uwagę. Na plakacie znajdują się wszystkie podstawowe informacje o filmie oraz obsadzie. :)




poniedziałek, 17 czerwca 2013

Spotkanie nr.20

 Ostatnia scena do naszego filmu została nagrana w sobotę (15.06.13r.). Była to scena, w której Królewna i Książę wybiegają z zamku. To ujęcie było naprawdę krótkie, więc dość szybko wszystko zostało nagrane. Oczywiście nie obyło się bez śmiesznych wpadek :) Co chwilę ja (Książę) i Asia (Śnieżka) dostawałyśmy ryżem, który sypały krasnale prosto w twarz. Innym razem Asia biegnąc zgubiła but. Nie można zapomnieć o tym, że krasnale nie umiały uspokoić swojego śmiechu, ale to już jest nieodłączna część naszych nagrań. :) Naszym kamerzystą był po raz kolejny, nasz kolega Piotrek.  
Oprócz tej scenki, nagrałyśmy jeszcze dwie poprawki scen, które były kręcone na początku.     
Wszystkie sceny mamy już nagrane, więc zaczęłyśmy sklejanie filmu. :) 




poniedziałek, 10 czerwca 2013

Spotkanie nr.19

W sobotę (08.06.13r.) nagrałyśmy kolejne dwie scenki. Tym razem nagrywałyśmy w lesie, niedaleko mojego domu. W tych scenach po raz pierwszy pojawił się Książę. Nagrywałyśmy sceny, w których Śnieżka leży zatruta jabłkiem oraz gdy Książę wybudza ją ze snu. Muszę przyznać, że ciężko nagrywało nam się te sceny. Po pierwsze komary "gryzły" nas niemiłosiernie, a po drugie Książę musiał podjechać na plan zdjęciowy swoim...motorkiem :) Sceny w których pojawia się motocykl nagrywałyśmy po kilka razy, ponieważ maszyna często odmawiała posłuszeństwa, bo np. zgasła tuż przed łożem Śnieżki. Prawdziwą  atrakcją były skrzypiące hamulce, które o dziwo rozbawiały najczęściej właściciela, czyli mnie. :) Mimo trudności nagrałyśmy to co trzeba. Operatorem kamery był po raz kolejny nasz kolega Artur. Ogółem została nam jeszcze tylko jedna scena do nagrania oraz ewentualne poprawki.
Zaproszenia na naszą ostateczną prezentację są w trakcie rozdawania. 



niedziela, 2 czerwca 2013

Spotkanie nr.18

We wtorek (28.05.13r.) nagrałyśmy kolejne scenki do filmu. Tym razem naszym planem zdjęciowym był domek w Bziu. Zebrałyśmy się wszystkie i rozpoczęłyśmy nagrywanie. W rolę operatora kamery zaangażowałyśmy naszego kolegę Artura. Na początku nie umiałyśmy opanować śmiechu, bo Łasuch (Ilona Kania) rozśmieszał wszystkich na każdy możliwy sposób. Ale gdy już każda się uspokoiła, to... rozładowała nam się kamera. Na szczęście byłyśmy blisko naszych domów, więc Kinga i Karola sprawnie załatwiły sprawę. Niestety nie udało nam się nakręcić jednej sceny związanej z tym domkiem, ponieważ wynikły drobne problemy, ale mam nadzieję, że jakoś damy radę je rozwiązać. 
Zbliża się prezentacja, więc teraz mamy do zrobienia więcej rzeczy niż do tej pory. Czas zacząć reklamować film oraz przygotowywać i rozsyłać zaproszenia. Mam nadzieję, że ze wszystkim się wyrobimy i 20 czerwca będzie można zobaczyć nasz film w pełnej okazałości. :)